Pogromca komarów nie potrzebuje chemii

Pogromca komarów nie potrzebuje chemii
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Proste, stare, sprawdzone sposoby na insekty okazują się zazwyczaj najskuteczniejsze: bez sprejów, elektronicznych odstraszaczy, ultradźwięków i podobnych wynalazków.

Meszki, komary, muchy, ćmy i szereg innych owadów każdego lata potrafi nam dać się we znaki. Jeśli któregoś wieczoru zostawimy w pomieszczeniu zapalone światło i otwarte okno, możemy być pewni nieprzespanej nocy. Malowanie ścian prawdopodobnie też będzie konieczne. Dlatego lepiej zapobiegać niż walczyć ze skutkami obecności nieproszonych gości.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów na komary okazują się moskitiery – znane od starożytności ale upowszechnione na masową skalę dopiero w poprzednim stuleciu. Zauważono ich wysoką skuteczność prewencyjną – zwłaszcza najmłodsi lokatorzy nie musieli się już obawiać powikłań związanych z ukąszeniami. Niemowlęta przestały płakać, a istotna okazała się również higiena żywności. Jeszcze sto lat temu chłodziarki były wielkim luksusem, a mięso i inne pokarmy w styczności z insektami, psuły się szybciej.

Najpopularniejszym na rynku modelem jest moskitiera ramkowa, łatwa w montażu, niedroga, której zasadnicza część wykonana jest zazwyczaj ze szklanego włókna – odpornego na wilgoć i nie powodującego zaciemnienia pomieszczenia. Lekka konstrukcja pozwala na bezproblemowe zainstalowanie i demontaż moskitiery nawet drobnej kobiecie, i to w jednej chwili. Łatwo również kolorystycznie dopasować moskitierę do okna. Kłopotów nie nastręcza mycie konstrukcji, które konieczne jest przynajmniej raz w tygodniu. Wystarczy woda i zwykły płyn do naczyń.

Wśród wielu polskich dystrybutorów moskitier, warto odwiedzić np. oficjalny serwis internetowy firmy Anpok.

About